Korejba: Czego nauczą polską armię wojskowi z Rosji?

Геополитика и безопасность

Polscy ¿o³nierze defiluj¹ na pl. CzerwonymRektor Akademii Obrony Narodowej zapowiedział zaproszenie na wykłady do Rembertowa rosyjskich wojskowych. Sądząc po sypiących się na jego głowę krytycznych komentarzach, była to decyzja nowatorska i odważna. I niezwykle korzystna, zarówno dla Polski, jak i dla samej Rosji.

Pomimo ponad dwu dekad reform i przemian, Wojsko Polskie pozostaje strukturą głęboko przestarzałą, organizacyjnie i mentalnie osadzoną w realiach poprzedniej epoki, gdy wojskowi byli głęboko izolowani od swobodnego zdobywania wiedzy i poddani zorganizowanej indoktrynacji. W rezultacie, wiedza uzyskiwana na wojskowych uczelniach, była i pozostaje bezużyteczna w zderzeniu z realiami świata zewnętrznego wobec koszar, garnizonów i pilnie strzeżonych akademii.

Po przemianach ustrojowych, tak polscy wojskowi, jak i kształcące ich uczelnie okazały się kompletnie nieprzygotowane na zderzenie z rzeczywistością społeczeństwa otwartego i skomplikowanego globalnego świata. Konieczność rozszerzenia horyzontów, wykształcenia nawyków krytycznej selekcji i obiektywnej oceny informacji, jest tym bardziej nagląca, w miarę nasilania się procesów globalizacji i zwiększenia wzajemnej zależności państw i narodów we współczesnym świecie. Dziś, kiedy tradycyjne zagrożenia bezpieczeństwa państwa stają się przeszłością, ustępując miejsca tzw. zagrożeniom asymetrycznym, wojskowi, jak zresztą wszyscy inni specjaliści, bez szerokiej wiedzy o świecie i bezpośredniego kontaktu ze środowiskiem zewnętrznym, stają się bezradni i bezużyteczni.

Rosja nie zaatakuje?

Wbrew opiniom wielu bijących na alarm komentatorów, Rosja nie zamierza atakować Polski ani żadnego innego kraju NATO. Antynatowska retoryka rzeczywiście pojawiająca się w wypowiedziach rosyjskich polityków i wojskowych oraz przenikająca do oficjalnych dokumentów, nie jest przejawem agresywnych planów, ale resztką zimnowojennych schematów myślenia twardogłowych członków rosyjskiej elity politycznej i wojskowej. Nie ma watpliwości, iż części wychowanych w sowieckich akademiach w duchu dogmatu o nieuchronności konfrontacji z Zachodem rosyjskich oficerów, trudno wyzwolić się z latami wbijanych do głowy myślowych schematów o strukturze i mechanizmach funkcjonowania europejskiego i globalnego bezpieczeństwa. Część z nich faktycznie hołduje kompletnie przeterminowanym dogmatom o możliwości, czy nawet nieuchronności konfrontacji z krajami NATO. Tym, którzy mają odwagę przebić sie przez mur stereotypów i kompleksów, nie jest łatwo zabrać głos w rosyjskiej dyskusji o bezpieczeństwie państwa i kształcie stosunków z NATO.

Tym bardziej więc, kraje frontowe NATO, znajdujące się w bezpośredniej bliskości rosyjskich granic mają nie tylko inetres, ale i obowiązek w informowaniu Rosjan o rzeczywistych celach, zamierzeniach i planach Sojuszu. Z uwagi na fakt, iż w efekcie nieporozumień, niepotrzebnych sporów i dezinformacji między NATO i Rosją, to właśnie Polska może stracić najwięcej, wojskowi powinni z całą stanowczością przeciwstawić się próbom izolowania Rosji i podjąć próbę budowy opartych na otwartości i wzajemnym zaufaniu konstruktywnych stosunków. Polsce musi zalezeć na tym, aby w rosyjskiej elicie wojskowej i politycznej, w establishmencie kształtującym doktrynę wojenną i koncepcję współistnienia z sąsiadami, do głosu doszło pokolenie konstruktywnie nastawionych oficerów, patrzących na Polskę jak na stabilny element europejskiego porządku, a nie kawałek równiny, po której rosyjskie czołgi toczyć się będą na podbój Europy.

Budowa zaufania

Nie ma wątpliwości, iż budowa środków zaufania, między szukającą swojego miejsca w europejskiej architekturze bezpieczeństwa Rosją i próbującą odgrywać aktywną rolę w NATO Polską nie jest zadaniem łatwym i musi być rozłożona na szereg drobnych, nie naruszających delikatnej stabilności dwustronnych stosunków przesięwzięć. Jednym z nich jest właśnie wymiana myśli za pośrednictwem wzajemnych wizyt wykładowców. Decyzja generała rektora Packa jest śmiałym krokiem w stronę budowy zaufania, najpierw w stosunkach dwustronnych, a następnie w szerszym kontekście całościowych strategicznych relacji miedzy Rosją i NATO w trudnym geopolitycznie regionie Europy Środkowej.

Kształtowanie stosunków opartych na wzajemnym zaufaniu może wziąć swój początek jedynie w osobistych relacjach ludzi w mundurach, którzy będą mieli okazję zdobyć o sobie wiedzę nie na wykładach wychowanych w duchu Zimnej Wojny profesorów, ale podczas bezpośredniego, gwarantującego swobodną wymianę myśli dialogu. Bez wzajemnego poznania się, Polacy i Rosjanie będa czerpać o sobie wiedzę z wątpliwych pod względem profesjonalizmu i szkodliwych ideologicznie materiałów stworzonych przez ludzi opierających swoje sądy na stereotypach i uprzedzeniach.

Rosyjscy wykładowcy na polskiej uczelni są więc szansą na zdobycie przez polskich wojskowych prawdziwej, a nie zmanipulowanej wiedzy o świecie, ze szczególnym uwzględnieniem naszego największego i najbardziej znaczącego sąsiada na Wschodzie. Jest to tym bardziej uzasadnione, iż stosunki z Rosją obrosły szeregiem szkodliwych mitów, stereotypów i wypaczeń.

Irracjonalny strach

Obawy niektórych komentatorów o możliwość prowadzenia przez goszczących w Polsce rosyjskich wykładowców działalności wywiadowczej są tyleż absurdalne, co obraźliwe. Szukająca sojuszników i budująca konstruktywne relacje z krajami NATO Rosja, nie może pozwolić sobie na odejście od najwyższych standardów profesjonalizmu. Obawy o potencjalne działania szpiegowskie ze strony Rosjan, to w istocie wyraz słabości polskich struktur i stymulowanej historycznymi kompleksami chorobliwej podejżliwości wobec dawnych przeciwników i zaborców. Jeżeli natomiast polskie uczelnie przyjmą Rosjan bez uprzedzeń i z otwartymi ramionami, to w przyszłości, gdy tylko w Moskwie przekonają się, iż Polacy „nie gryzą”, polscy wojskowi będą mogli liczyć na wzajemność. Strach przed krecią robotą rosyjskich specjalistów jest więc w gruncie rzeczy obawą o poziom etyki i profesjonalizmu polskich wojskowych i jakość polskich procedur bezpieczeństwa, a nie odzwierciedleniem przewrotnych zamierzeń gości generała Packa.

Przyjazne kroki mogą przekonać Rosję, iż Polska, tak, jak i całe NATO nie ma wobec niej wrogich zamiarów i nastawiona jest na budowę konstruktywnych stosunków, opartych na przeciwdziałaniu wspólnym zagrożeniom oraz budowie wspólnoty bezpieczństwa, która z czasem może wyeliminować resztki atmosfery wrogości między dawnymi przeciwnikami z obu stron żelaznej kurtyny. Jeśli Polsce uda się odegrać w tym procesie aktywną rolę, to liczyć może ona nie tylko na wzmocnienie własnego bezpieczeństwa, ale także na uznanie sojuszników z NATO i wdzięczność oswajających się z nową rzeczywistością rosyjskich partnerów.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

Этот сайт использует Akismet для борьбы со спамом. Узнайте, как обрабатываются ваши данные комментариев.