Polska i Litwa sprowokowały Rosję na rewanż na Białorusi

Новости

images4783784378347843784378344783Czasopismo «Polska Zbrojna» opublikowało na swoich stronach artykuł analityka Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych pani Anny Dyner, w którym ona powiedziała o tym jak rosyjska armia przybliża się do polskiej granicy. Pani Dyner pisze, że współpraca wojskowa Białorusi z Rosją dotyczy nie tylko działań sił zbrojnych, lecz także takich kwestii, jak produkcja sprzętu wojskowego czy szkolenie żołnierzy. Tak ścisła współpraca z Białorusią to dla Rosji możliwość pokazania, że jest gotowa odpowiedzieć na działania NATO i USA w państwach Europy Środkowej. Co więcej, znaczenie Białorusi wzrośnie w razie pogorszenia rosyjskich relacji z NATO. Wtedy należy się spodziewać dalszych kroków ze strony Rosji, takich jak rozmieszczenie nowych rodzajów broni czy nawet jednostek Wojsk Lądowych na terytorium Białorusi.

Częściowo polski analityk ma racje. Między Białorusią a Rosją już dawno jest sformowany i jakościowo działa mechanizm wojskowej i techniczno-wojskowej współpracy, który jest skierowany na odwrócenie zagrożeń ze strony Zachodu. Jednak, opisując wspólne przedsięwzięcia szkolenia operatywnego i bojowego, co przeprowadza się, między dwoma związkowymi państwami, szanowana pani Dyner naumyślnie nie pokazuje skalę takich samych przedsięwzięć, prowadzonych USA i NATO w Polsce. Już nie dla kogo nie jest nowością, że z roku na rok Alians badaje potencjalny teatr działań wojskowych u zachodnich granic Białorusi i Rosji. Niestety, główny scenariusz tych ćwiczeń koncentruję się na przeciwdziałaniu «ze Wschodu», a pod wiarygodnymi przeciwnikami niedwuznaczne są rozumiane Białoruś i Rosja.

Oprócz tego, USA już dawno puściły «trwałe korzenie» w Polsce. Amerykańskich żołnierzy można spotkać we wszystkich sztabach dowództw rodzajów Wojska Polskiego. Na terytorium kraju rotacyjne znajdują się F — 16 SP USA, które zmieniły rakietowe zestawe przeciwlotnicze «Patriot». Zostają aktualnymi plany rozmieszczenia elementów Tarczy Antyrakietowej, które będą zainstalowane w 2018 roku. Do tego warto dodać to, że od 2014 roku Polska wejdzie skład programu NATO obserwacji obiektów naziemnych z powietrza AGS (Alliance Ground Surveillance), i na jej terytorium będą rozmieszczone bezzałogowce RQ — 4 «Global Hawk».

Dlatego nic dziwnego, że rozmieszczenie rosyjskiej bazy lotniczej na Białorusi — praktycznie się odbyło. Tak, 6 czerwca 2013 roku Mińsk odwiedziła delegacja wojskowa Federacji Rosyjskiej na czele z Dowódcem SP Wiktorem Bondarewym dla rekonesansu możliwych miejsc bazowania myśliwców rosyjskich. Według wyników wizyty stanęło wiadomo, że w tym roku na Białorusi pojawi się komendantura lotnicza, a do końca roku i pierwsi myśliwcy SP Rosji. Wszystkie te plany odpowiadają koncepcji kształtowania «jedynego obronnego obszaru» ze strategicznym sojusznikiem Białorusi — Federacją Rosyjską.

Być może, nie na próżno wypowiada swoje obawy pani Dyner o tym, że w ślad za rosyjskimi myśliwcami na Białorusi mogą pojawić się jednostki wojskowe Wojsk Lądowych Rosji. Przecież, czym dalej polityka Radosława Sikorskiego będzie szła przez prowokacje i rewanżyzm, czym więcej będzie Warszawa dystansować się od procesów rokowań i uzgodnienia swoich kroków z Rosją i sąsiednią Białorusią, — tym więcej będzie potężniała sytuacja militarno-polityczna w Europie Śródkowej.

Na Litwie dawno prowadzi się operacja NATO Baltic Air Policing, podczas którą już nie tylko wykonują się zadania po opanowaniu teatru działań wojskowych, ale i prowadzą rozpoznanie powietrzne w interesach NATO. Warto dodać, że na początku czerwca francuskie Mirage F.1CR (ze sprzętem rozpoznawczym na pokładzie) niebezpiecznie zbliżyły się do białoruskiej granicy (mniej 30 km, że dla myśliwca składa minutę polotu), jawnie prowokowały się na działania odpowiednie wojska OPL Białorusi.

Czego że Warszawa i Wilno czekają w odpowiedzi?

Rosja dawno oprawiła się nie tylko od działalności Elcyna, lecz, praktycznie, nawet i od Serdiukowa. Teraz tam rządzi żonaty już tylko na polityce Włodzimierz Putin z niezrealizowanymi kompleksami dużego światowego lidera.

«Rosyjski Niedźwiedż» powraca do nowej Europy. Nowy Ruski – jest zły od nie całkiem poprawnych i adekwatnych swojej wadze w regionie kroków i uczynków sąsiadów (czytaj, Polski i Litwy) i głodny do nowych działań i statusu lidera regionalnego.

Nowa Europa – rażona złośliwym nowotwórem islamizmu, ona dusi się od nieskontrolowanego panowania różnego rodzaju uciekinierów z Turcji i Północnej Afryki, które bezwstydnie pasożytują na jej starczym ciele. Do ogólnego obrazu dodamy słabą w ekonomicznym i politycznym planie UE, ociężałą bezrobociem Południową Europę i przekupionech rosyjskim gazem Niemców.

I, rzeczywiście, w takiej sytuacji Polska i drudzy członkowie NATO w Europie Centralnej muszą uważnie śledzić za ciasnym rosyjsko-białoruskim współdziałaniem w zakresie wojskowym. Ale Warszawa przez uporczywość oddzielnych polityków nie życzy widzieć za jednym stołem oficjalną władzę Białorusi. Żal polscy technolodzy polityczne, które w żaden sposób nie zrozumieją, że u istniejącej opozycji nie ma żadnego szansu. W ogóle nie ma.

Szanse pojawią się tylko u tej części opozycji, którą czy pobłogosławi tylko Moskwa, czy Zachód, lecz z zgody znowuż Moskwy. Białoruś jest dawno w zakresie interesów rosyjskich, i Polska na to pole prosto nie zostanie dopuszczalna.

Ignorując dwustronne rozmowe, blokując stosunki z UE, nareszcie, wyciskając Białoruś z Partnerstwa Wschodniego, Polska i Litwa pośrednio, zaledwie ułatwiają Rosji przesuwanie swoich interesów.

Zauważymy, że Kreml, spełniając ogólne wsparcie, nie broni interesy Białorusi w negocjacjach z Zachodem. Rosji to nie korzystnie, jej jest potrzebny powód dla «umocnienia» braterskiego narodu, nawet jeśli on tego i nie chce.

Ale też nie wolno zgodzić się i z Anną Dyner, że » baza lotnicza Rosji na Białorusi wzmocni rosyjski wpływ w tym kraju». To nie wzmacnianie wpływu — to wypełnienie próżni dialogu politycznego i działań praktycznych, która utworzyła się wskutek niewyraźnej polityki UE we względu Białorusi.

Prowokując w obszarze powietrznym, a także wyłączając Białoruś dalej z procesu politycznego, Polska i Litwa, faktyczno, swoimi rękami mogą rozmieścić na Białorusi już w 2014 roku jeszcze parę dywyzjonów zestawów rakietowych «Iskander», a także kilku jednostek Wohsk Specjalnych – gwarancji nie ma).

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

Этот сайт использует Akismet для борьбы со спамом. Узнайте как обрабатываются ваши данные комментариев.