США отмечают рост активности российских ВВС в Тихоокеанском регионе

Новости

pronedra_7zefyody_ok1_damjgyb9Российские военные самолеты стали чаще залетать в Азиатско-Тихоокеаский регион с момента начала кризиса на Украине, заявил командующий тихоокеанских ВВС США генерал Герберт Карлайл.

Выступая в вашингтонском Центре стратегических и международных исследований, он сказал, что в этом регионе отмечается «значительное» усиление активности российской авиации.

В частности, по словам Г.Карлайла, российские самолеты, в том числе стратегические бомбардировщики Ту-95, долетают до побережья Калифорнии и американского острова Гуам.

«Их (российская — ИФ) авиация приближалась к берегам Калифорнии, самолеты облетали Гуам», — сказал американский генерал.

«По большей части, мы связываем это с тем, что происходит на Украине», — подчеркнул он.

По его словам, повышенная активность российских ВВС с Тихоокеанском регионе направлена на то, чтобы «продемонстрировать возможности и собрать разведывательную информацию».

«Есть вещи, которые вызывают беспокойство, связанные с тем, как они действуют и насколько они открыты по отношению к близлежащим странам», — отметил Г.Карлайл.

2 thoughts on “США отмечают рост активности российских ВВС в Тихоокеанском регионе

  1. Jak widać na forum propagandziści rosyjskiej techniki (podobno «bolszej») zabrali głos aby pewnie zatrzeć złe wrażenie po artykule ukazującym «mizerotę» rosyjskiego lotnictwa. Klasyka niczym z Onetu lub WP… Niestety autor ma całkowitą rację i dotyczy to nie tylko rosyjskiego lotnictwa, ale w ogóle rosyjskich sił zbrojnych. Trzon lotnictwa WWS stanowią muzealne Su-24M/MP/M2, Su-25, Su-27UB oraz MiG-29 i MiG-31. Ich wartość bojowa jest delikatnie mówiąc problematyczna. Zgodnie z programem do 2015r. ma zostać zmodernizowanych 408 samolotów łącznie. Dotąd licząc z poprzednimi latami WWS otrzymały 101 Su-27SM, 40 Su-24M2, 96 Su-25SM i 20 MiGi-31BM oraz kilka Su-34. Jednak stopień modernizacji tych samolotów znacznie odbiega od swiatowych standardów. W trakcie wdrażania samoloty Su-35S(zamówionych 48 sztuk), 12 Su-27SM3 oraz 4 Su-30M2 i złożone zamówiene na 60 samolotów Su-30SM z których otrzymano do tej pory 16 szt.. Oczywiście niektóre liczby mogły ulec niewielkim zmianom, ale pokazuje stan liczebny nowych i zmodernizowanych samolotów w WWS w stosunku do sił USA. Wszystkie te samoloty to kolejne zmodernizowane wersje maszyn Su-27 podczas gdy F-22 wszedł do linii w 2005r., a F-35 wstępną gotowość bojową osiągnie w grudniu 2016r..
    Żeby ratować linię produkcyjną w OKB MiG rosyjskie ministerstwo obrony zdecydowało się kupić 16 samolotów MiG-29SMT, które dołaczą do 28 tego typu samolotów przyjętych na stan po odrzuceniu przez Algierię.
    O Mig-35 na razie panuje tajemnicza cisza…
    Siły powietrzne USAF pozastają najsilniejszym lotnictwem wojskowym na świecie i są wyznacznikiem możliwości bojowych dla innych państw świata. Siły Zbrojne Stanów Zjednoczonych posiadają na wyposażeniu oprócz 183 samolotów 5 generacji F-22 Raptor ok. 6803 samolotów łącznie nie licząc bezpilotowców. Samych myśliwców US Navy i USAF ma razem ok.2580 szt. takich jak F-15, F-16, F-22 i F-35, 370 szturmowców, 162 bombowców… Do tego dochodzą samoloty wczesnego ostrzegania, tankowce, specjalnego przeznaczenia jak walki radioelektronicznej. Do tego dochodzi jeszcze lotnictwo korpusu piechoty morskiej Marine Corps w liczbie 517 samolotów ogólnie w tym 229 myśliwców F/A-18 Hornet w różnych wersjach. Oczywiście i w tym przypadku liczby mogą się nieco różnić od stanu aktualnego, ale odzwierciedla gigantyczną przepaść jaka dzieli oba kraje. Nie jest prawdą, że samoloty USAF nie są modernizowane. Ich modernizacja przebiega na bieżąco i może dlatego jest mało zauważalna. Modernizowane są zarówno samoloty F-15 jak i F-16. USAF posiadać będzie ok 1000 sztuk zmodernizowanych F-16 w wiekszości z radarami AESA typu SABR. Firma Boeing opracowała dla US Navy i Marine Corps najnowszą wersję Super Horneta. Wykonany w technologii stealth (wewnętrzne komory uzbrojenia, przeprojektowane zbiorniki konforemne) ma być alternatywą uzupełnieniem dla F-35B i F-35C. Dlatego US Navy ma w czym wybierać..
    Podobna przepaść w uzbrojeniu dotyczy marynarki wojennej.. Flota US Navy organizuje się w lotniskowe Grupy Uderzeniowe składające się z 1 lotniskowca w skład którego wchodz ok. 90 samolotów i śmigłowców takich jak samoloty walki elektronicznej EA-18G Growler, myśliwce F/A-18E/F Super Hornet i wkrótce F-35 Lightning II, oraz w niedalekiej już przyszłości bezpilotowce X-47B + 5000 ludzi załogi, lotnicza us navy jest w sumie niewiele mniejsza niż całe wojskowe lotnictwo Chin i Rosji. Łącznie US Navy posiada 10 grup lotniskowych z których każda może zniszczyć kraj wielkości Polski.
    Teraz trochę o uzbrojeniu….
    Każdy samolot i okręt jest tylko nośnikiem uzbrojenia, który na współczesnym polu walki ma decydujące znaczenie:
    Jest kilka najważniejszym rodzajów uzbrojenia ale najnowoczesniejszymi są niewatpliwie pociski i bomby precyzyjne PGM (precision-guided munition) czyli inteligientna broń kierowana naprowadzana laserowo, GPS inercyjnie, na podczerwień, termowizyjnie itp itd…
    Tutaj USA nad Rosją ma wręcz miażdżącą przewagę… I tak np. USAF posiada ok. 500 pocisków typu CALCM (1320 km), 1200 JASSM (370 — 1000 km, całkowite zamówienie może sięgać 3700 sztuk). US Navy — 450 SLAM-ER(300 km), ok. 3500 UGM-109/RGM-109 Tomahawk. UGM-109 to wersja dla okrętów podwodnych, a RGM-109 to pociski nawodne. Oba typy ogólnie określane są jako Tomahawk SLCM. Te z kolei dzielimy na takie które mogą atakować cele naziemne (TLAM) oraz nawodne (TASM). Pociski typu TLAM mogą przenosić głowice jądrowe, odłamkowo-burzące, elektromagnetyczne oraz kasetowe. Zasięg 450km do 2500km. RAZEM ok 5600 pocisków manewrujących. Doliczając do tego do całe arsenały NATO mamy ok. 8000 ALCM i SLCM.
    Od 2015r. na wyposażenie US Navy zacznie wchodzić morska odmiana JASSM-ER pociski LRASM o zasięgu 1000 km które mają zastąpić pociski Harpoon.
    Oczywiście są to tylko bronie posiadające własny napęd. Natomiast dodatkowo USA i NATO posiada około 4000 beznapędowych zasobników szybujących z różnymi głowicami wykonanych w technologii stealth o zasięgu do 150 km.
    Tutaj można wymienić: JSOW których w arsenale USA jest ok. 3500 szt. Trzecia grupa takiej amunicji to bomby szybujące będące albo nowymi konstrukcjami albo zmodernizowanymi broniami już istniejącymi. Tutaj należy przede wszystkim wymienić bomby małogabarytowe GBU-39/40 SDB, GBU-53/B SDB II które posiadają zasięg przy zrzucie z dużej wysokości 60-100 km i bardzo małą SPO (rozmiar bomby Mk-81 plus cechy stealth). W opracowaniu bomba laserowa małych rozmiarów LSDB zdolna niszczyć cele punktowe ruchome i morskie. W arsenale USA ma się znaleźć nawet 150 tys. sztuk bomb SDB do 2020 roku. Zastąpią one częściowo bomby JDAM. Aktulanie ich ilość w uzbrojeniu idzie w setki tysięcy egzemplarzy. Zasięg JDAM to do 28 km a najnowsza ich modernizacja to LJDAM,
    która przy pomocy desygnatora laserowego umożliwia rażenie celów ruchomych (na poligonie trafiały one pojazdy jadęce z szybkością do 60km/h). Gotowe są też różne moduły zwiększające zasięg bomb JDAM przez dodanie do nich rozkładanych po zrzucie skrzydeł, które powinny nadać im zasięg do 60 km. Ostatnią grupę uzbrojenia stanowią rakiety antyradarowe HARM i Alarm. Aktualnie w arsenale NATO znajduje się około 20000-25000 takich rakiet. Są one dalej modernizowane i najnowsze HARM posiada na przykład odbiornik GPS oraz radar umożliwiający samonaprowadzanie się punktowo na wyłączony wcześniej radar, stanowisko dowodzenia, łączności lub wyrzutnie systemów OPL.
    To jeszcze nie koniec… W USA trwa program «Błyskawicznego Uderzenia Globalnego» w ramach systemu Falcon czy Prompt Global Strike. Przy pomocy pocisków hipersonicznych przewiduje on wymierzenie uderzenia bronią konwencjonalną (niejądrową) w każdy punkt planety w ciągu godziny i zniszczenie silosów rakietowych wroga zanim zostaną wystrzelony z nich rakiety strategiczne.
    Lotnictwo WWS z kolei w ogóle nie ma konwencjonalnych pocisków samosterujących już nie mówiąc o takich z własnościami stealth oraz broni PGM naprowadzanych satelitarne (poza prototypami). Zresztą po co? W czasie konfliktu na Ukrainie Amerykanie wyłaczyli Rosjanom nie tylko GPS ale ich własny system… GLONASS. Wszytko co rosyjskie lotnictwo ma w dziedzinie PGM to już przestarzałe bomby i rakiety naprowadzane laserem i w znacznie mniejszej ilości telewizyjnie. Dodatkowo ilość tych broni w rosyjskim arsenale jest strasznie mała, a produkcja wynosi kilkadziesiąt sztuk rocznie. Dlaczego tak się dzieje?
    Przemysł rosyjski nadal bazuje na eksporcie w którym wyposażenie w zachodnie elementy są kluczowe. Brak inwestycji w nowe technologie i korupcja która wg analityków z moskiewskiego Centrum Carnegie pochłania aż 40-60% środków przeznaczonych na zakup nowej broni powoduje, że Rosji brakuje nowoczesnych wyrobów w wielu sektorach. Czołg T-90s jest tutaj dobitnym przykładem. Na jego tle zaprezentował sie sam Putin w kampanii wyborczej i na tym się skończyło. Tydzień potem gen. Makarow szef sztabu generalnego poddał totalnej krytyce produkt firmy «Uralwagonzawod». Powiedział wprost cyt» «taniej kupić używane czołgi Leopard, niż płacić wygórowaną cenę za siedemnastą modyfikację rodzimych T-72». Makarow stwierdził, że T-90S wykazuje liczne niedociągnięcia, i że właściwie tylko wieża czołgowa jest dobrze wykonana. Przez tę wypowiedź przedstawił on migawkowo mizerną sytuację przemysłu zbrojeniowego, który dodatkowo przesiąknięty jest korupcją. Sytuacja stała się na tyle dramatyczna, że ministerstwo obrony zdecydowało o precedensowym zakupie zagranicznego uzbrojenia, z francuskimi desantowymi helikopterowcami typu Mistral na czele.
    Swoją drogą współczesną wojnę coraz mniej mierzy się ilością luf czołgowych i tzw. mięsa armatniego na polu walki tylko jakością nowoczesnego sprzętu zdolnego razić przeciwnika z dużych i bardzo dużych odległości, paraliżując systemy dowodzenia, łączności i sprzętu wroga na polu walki. To przede wszystkim wojna w cyberprzestrzeni, cyberwafare a szczególnie obecnie tajne, ale istniejące systemy paraliżujące systemowo całą wrogą OPL (w USA system — «Suter»). Wystarczy zapoznać się z koncepcją wojny powietrzno-morskiej AirSea Battle. W tych planach wojny pomiędzy USA i Chinami nie przewiduje się użycia wojsk lądowych.
    Jest za to desant Marines, użycie samolotów USAF i US Navy, pocisków precyzyjnych, broni antybalistycznych, międzykontynentalnych uderzeń hipersonicznych i samolotów bezpilotowych.
    W rosyjskiej doktrynie obronnej ogłoszonej broń jądrowa uważana jest za jeden z najważniejszych czynników światowej polityki. Jeśli w wyniku konwencjonalnych działań wojennych wymierzonych w FR dojdzie do strat «nie do przyjęcia» w sile żywej czy uzbrojeniu itd. Federacja Rosyjska może użyć jako pierwsza broni nuklearnej.
    Zdaniem specjalistów strategia ta jest odpowiedzią na przewagę USA — szczególnie w dziedzinie broni precyzyjnej i technik wojny informacyjnej. Ma ona zrekompensować słabości rosyjskich sił konwencjonalnych.
    Żeby nie być podejrzanym o pisanie amerykańskiej propagandy poniżej zamieszczam link do wywiadu jakiego udzielił Sergiej Griniajew, doktor nauk technicznych i generalny dyrektor Centrum Prognoz i Ocen Strategicznych.
    On także nie ma złudzeń co do «gigantycznej przepaści technologicznej między Stanami a resztą świata».
    http://www.kresy.pl/publicystyka,wywiady?zobacz/stany-zjednoczone-moga-bezkarnie-zaatakowac-rosje#
    źródło: jacwol http://www.defence24.pl/analiza_potencjal-rosyjskich-sil-powietrznych-fakty-i-mity

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован.

Этот сайт использует Akismet для борьбы со спамом. Узнайте, как обрабатываются ваши данные комментариев.