Wybór śmigłowca zagrożony protestami

Новости

SONY DSCSekretarz stanu w resorcie obrony, Czesław Mroczek, w wypowiedzi dla PAP zapowiedział wskazanie 21 kwietnia ofert, które przejdą do kolejnego etapu rywalizacji na śmigłowce dla Sił Zbrojnych RP. Związkowcy z NSZZ Solidarność zapowiadają w związku z tym akcje protestacyjne, w tym przed siedzibą MON. Ich przedstawiciel miał za mało czasu do zapoznania się z dokumentacją przetargową.

Resort obrony nie jest na samotnej wyspie. Wraz z ogłoszoną datą przedstawienia decyzji pojawia się coraz więcej nacisków. Jak pogodzić w takiej sytuacji potrzeby operacyjne sił zbrojnych oraz presję, wzmacnianą także podwójnym rokiem wyborczym. W wielu krajach decyzję podejmują następcy, wyłonieni po wyborach. Czy u nas jest to możliwe? Mało prawdopodobne, bowiem, najpewniej przetargi rozpoczęłyby się od początku. Nie ma w Polsce tradycji wykorzystania wniosków poprzedników, nawet jeżeli wiele z nich podejmowali ludzie w mundurach.

Wiceminister Mroczek informował, o bliskim końca formalnym etapie prace związanym z analizą dokumentacji przetargowej. 21 kwietnia powinniśmy zatem poznać ofertę lub oferty, które przejdą do kolejnego etapu postępowania. Będą nim praktyczne testy maszyny w konfiguracji transportowej. Planuje się, że podpisanie umowy nastąpi jeszcze w 2015 roku. Ciekawą, acz nieoficjalną informacją jest możliwe wyłączenie z przetargu na 70 śmigłowców trzech wersji, najbardziej skomplikowanych maszyn wersji zwalczania okrętów podwodnych (ZOP), Dziennik Gazeta Prawna pisze w dzisiejszym wydaniu wręcz o przetargu na tylko 48 maszyn transportowych z pozostawieniem pozostałych śmigłowców specjalistycznych do oddzielnego zakupu.

W sprawie głos zabrali także przedstawiciele Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ Solidarność. Ich przedstawiciel obecny miał być w komisji przetargowej od 8 kwietnia br., nie miał zatem dosyć czasu do zapoznania się z dokumentacją. W związku z publiczną deklaracją ministra Mroczka, zostanie wycofany z prac komisji, a związkowcy wysłali listy protestacyjne do premier Ewy Kopacz i wicepremiera i ministra obrony Tomasza Siemoniaka, zapowiadają także możliwe protesty przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów oraz Ministerstwem Obrony Narodowej.

Swój głos zabrał także Zarząd Województwa Podkarpackiego. W specjalnym stanowisku wzywa on władze państwowe uczestniczące w procesie wyboru nowego śmigłowca dla armii „o przeanalizowanie i wzięcie pod uwagę wszystkich aspektów, szczególnie wpływu decyzji MON na rozwój i przyszłość branży lotniczej – Dumy Podkarpacia”. Zarząd wyraził także niepokój z powodu ograniczenia i opóźnienia w dopuszczeniu obserwatora społecznego do prac komisji przetargowej. Na terenie województwa podkarpackiego znajduje się PZL Mielec, jeden z potencjalnych wykonawców zlecenia, w tym wypadku mowa o śmigłowcu Black Hawk.

Kwiecień to także sygnał od parlamentarzystów. 9 kwietnia br. odbyło się wspólne posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Wojska Polskiego oraz Parlamentarnego Zespołu ds. Przemysłu Obronnego. Swoje stanowiska, związane głównie z ofertą gospodarczą, przedstawili wówczas przedstawiciele PZL Mielec oraz PZL Świdnik (charakterystyczne wskazanie, że mamy do czynienia z ofertami polskimi). Nie był obecny Airbus Helicopters, który w miejsce wystąpienia swojego przedstawiciela przesłał list, w którym poinformował o braku możliwości przedstawiania oferty z powodu wiążącej konsorcjum tajemnicy przetargowej. Przedstawiciele obu producentów mocno zakorzenionych na polskim rynku wykorzystali dany im czas do przedstawienia mocnych stron ich propozycji, ale i na atakowanie nieobecnego na spotkaniu w własnego wyboru Airbusa.

Resort obrony ma utrudnione zadanie związane z zaspokojeniem oczekiwań płynących ze strony wojska, przemysłu, związkowców i samorządowców. Bardzo ważnych wyborów, zarówno śmigłowca jak i systemu obrony powietrznej, dokonuje w roku wyborczym. W wielu krajach tak poważne decyzje przekładane są na następców, uznając, że wymagają one ponownej wyborczej legitymizacji, wszak mowa o wydatku kilkudziesięciu miliardów złotych i strategicznych decyzjach na dekady. Tak postępują zarówno „krystaliczni” Szwedzi jak i krytykowani za ciągoty autorytarne Turcy. MON nie udało się przeprowadzić postępowań w 2014 roku, musi zatem się zmagać z gorącym okresem najbliższych miesięcy. Jest jednak obawa, na jakie kompromisy skądinąd partyjne kierownictwo państwa oraz resortu się zdecyduje.

Добавить комментарий

Ваш адрес email не будет опубликован. Обязательные поля помечены *

Этот сайт использует Akismet для борьбы со спамом. Узнайте, как обрабатываются ваши данные комментариев.